Strona główna BIP Misja Organizacja i Zarząd Historia Skargi i wnioski Kontakt
Szpital Powiatowy
Ambulatoryjna Opieka Specjalistyczna
Zespół Pracowni Diagnostyki Obrazowej
Rehabilitacja ambulatoryjna i stacjonarna
Mammografia i programy profilaktyczne
Pogotowie Ratunkowe
Stacja Dializ
Zakład Opiekuńczo Leczniczy
Zakład Opieki Paliatywnej
Laboratorium Centralne
Druki do pobrania
Cennik
Fundusze Europejskie
Zamówienia publiczne
Zapytania ofertowe

Przeprosiny zostały przyjęte
6 października na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym krotoszyńskiego szpitala przy ul. Mickiewicza doszło do sytuacji, w której mąż pacjentki, która przywieziona została karetką pogotowia ratunkowego na oddział, wszczął awanturę.


Po dotarciu pacjentki na oddział, została ona przyjęta na SOR. Lekarka pełniąca wówczas dyżur, zdecydowała o zastosowaniu odpowiednich leków.

Na oddziale pojawił się również mąż pacjentki, był agresywny. Podniesionym głosem, używając wulgaryzmów, obrażał personel. Twierdził, że ten nie robi nic, by pomóc żonie. Domagał się wykonania dla niej tomografii komputerowej. Zarzucił lekarce, że jeżeli nie radzi sobie z pomocą pacjentce, powinna przetransportować chorą do innego szpitala w Kaliszu lub Jarocinie.

Zanim jeszcze doszło do tego zdarzenia, lekarka zlecił już pacjentce podanie odpowiednich leków, pobranie krwi do badania, wykonanie tomografii komputerowej.

Mąż pacjentki został poinformowany o tej decyzji. Mężczyzna zaczął krzyczeć, straszyć personel, że doprowadzi szpital do zamknięcia. Miało to miejsce w obecności innych pacjentów. Jego zachowanie odnotowane zostało w książce raportów pielęgniarskich.

Mężczyźnie zwrócono uwagę, by się uspokoił. Na miejsce wezwany został lek. Mieczysław Pełko, zastępca dyr. ds. medycznych SPZOZ w Krotoszynie, który po rozmowie z tym panem, zdecydował o wezwaniu policji. Interweniował patrol policyjny, po czym mężczyzna się uspokoił.

Pacjentka po podaniu leków oraz wykonaniu niezbędnej diagnostyki, w tym tomografii komputerowej, w stanie dobrym, została wypisana do domu na własne żądanie.

Od męża pacjentki szpital otrzymał następujące oświadczenie:

Pragnę serdecznie przeprosić lekarzy oraz pielęgniarki z SOR-u w krotoszyńskim szpitalu, których źle oceniłam pod wpływem opinii medialnych oraz społecznych. Pragnę też wyrazić swoją opinię dotyczącą krotoszyńskiego szpitala, która w moim mniemaniu jest bardzo dobra i zapewniam, że nie należy sugerować się opiniami innych, ponieważ podejście krotoszyńskich lekarzy do pacjenta jest w pełni profesjonalne.

Informujemy, że przeprosiny zostały przyjęte.

KOMENTARZ RZECZNIKA PRASOWEGO SZPITALA:
Niestety, nie jest to pierwsza sytuacja na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, gdy ktoś najpierw awanturuje się, a potem przeprasza za swoje zachowanie. Zdajemy sobie sprawę, że wizyta w szpitalu, szczególnie na oddziale ratunkowym, gdzie trafiają pacjenci w stanach zagrożenia zdrowia i życia wywołuje skrajne emocje u pacjentów, czy członków ich rodzin. Nie można jednak dopuszczać do sytuacji, w których emocje te stają się narzędziem wymierzonym w personel, który pracuje tam po to, by pomagać chorym.

Chcemy wyraźnie powiedzieć, że SPZOZ w Krotoszynie nie zgadza się na awantury, wyzwiska, kłótnie czy stosowanie agresji fizycznej (w tym przypadku oczywiście do tego nie doszło) w stosunku do personelu medycznego. Takie zachowanie pacjentów lub członków ich rodzin interpretowane jest jako znieważenie funkcjonariuszy publicznych podczas pełnienia swoich obowiązków i może pociągnąć za sobą konsekwencje prawne, w tym - wytoczenie procesów cywilnych.

Sytuacje takie nikomu nie są potrzebne, zwiększają poziom stresu zarówno u pacjentów, jak i u personelu. Zachęcamy więc do wyrażania swoich zdań w sposób spokojny i kulturalny. Informujemy również, że każde zachowanie pacjentów lub członków ich rodzin, które zakłócać będzie porządek publiczny na terenie szpitala oraz pracę oddziału, od razu zgłaszać będziemy na policję.


Sławomir Pałasz, rzecznik prasowy SPZOZ w Krotoszynie

Powrót